Razu pewnego sa...

Razu pewnego samochodem jechal ksiadz,Zas chodnikiem szla zakonnica, która zobaczyl. Podjechal i zapytal, czy ja podwiezc, a ona sie zgodzila. Gdy wsiadla do samochodu, jej habit czesc nogi odslonil. A byla to noga piekna i ponetna nadzwyczaj.Wzrok ksiedza na nodze sie zatrzymal I niewiele brakowalo, aby wypadek spowodowal.Po kontroli nad pojazdem odzyskaniu Reka ksiedza opadla na noge siostry A ona zapytala: "Bracie, czy pamietasz psalm 129"A on reke zabral i przepraszac poczal.Jednakowoz, gdy biegi zmienialPonownie reka jego na nodze jej spoczela.A ona ponownie zapytala: "Bracie, pamietasz paslm 129"A on zawstydzil sie i ponownie przeprosil.Zatrzymali sie u bram klasztoru, o ona podazyla do srodka.On zas Pismo tworzyl i przeczytal psalm 129:"Idz dalej przed siebie i szukaj. W górze czeka Cie nagroda"MORAL: w pracy badz zawsze dobrze pionformowany,W przeciwnym razie mozesz przegapic swietna okazje.

Zbyt mało głosów
Dodany: 2006-04-13T02:00:00.000+02:00 przez: Monika
comments powered by Disqus

Losowy dowcip

Baca rozwodzi się z Gaźdz...

Baca rozwodzi się z Gaździną. Odbywa się rozprawa w sądzie. Sędzia pyta się Gazdy:
- Powiedzcie, Gazdo, dlaczego chcecie się rozwieść z tą Gaździną, przecież żyjecie razem już 20 lat, w czym wam ona zawiniła?
Gazda na to odpowiada:
- A bo Panie sędzio, ona mi seksualnie nie odpowiada!
Na to w końcu sali podnosi się ze swojego miejsca juhas i woła:
- Głupoty, Gazdo, gadacie! Całej wsi odpowiada, a wam nie?!

Zbyt mało głosów
Dodany: 2002-09-09T02:00:00.000+02:00 przez: marzenka
add