W poniedziałek, nazajutrz...

W poniedziałek, nazajutrz po obfitym zakrapianym wieczorze towarzyskim spotykają się dwaj panowie. Pierwszy mówi:
- Ale miałem pecha! Gdy wracałem do domu, natknąłem się na patrol policji i całą noc musiałem spędzić w izbie wytrzeźwień.
- Ty to masz szczęście! - mówi drugi. - Gdy ja wracałem, natknąłem się na moją żonę i teściową.

Zbyt mało głosów
Dodany: 2005-11-27T01:00:00.000+01:00 przez: Zenobiusz
comments powered by Disqus

Losowy dowcip

- Co słychać u twojej żon...

- Co słychać u twojej żony?
- Uczę ją chodzić.
- A cóż jej się stało?
- Odkąd sprzedałem samochód stwierdziłem, że zapomniała, biedaczka, jak się chodzi...

Zbyt mało głosów
Dodany: 2004-04-07T02:00:00.000+02:00 przez: Kazik
add