spoznialski

Biegnie facet za odjeżdżającym z peronu pociągiem, macha rękami, krzyczy... W końcu pociąg znika powoli w oddali, zdyszany facet ciężko opada na ławkę. Podchodzi do niego kolejarz:
- Co, spóźnił się pan na pociąg?
- Nie, do cholery, wyganiałem go z dworca!

Ocena: 3.64 (11 głosów)
Dodany: 2010-08-23 01:47:54 przez: kolejorz