Dowcipy

Najnowsze dowcipy

Heniek

Przy krawezniku stoi facet i macha reka na przejezdzajaca taxowke. Taryfa sie zatrzymala, gostek wsiadl, a szofer zagaja:
- Idealnie zes pan na mnie trafil. Zupelnie jak Heniek.
- Przepraszam, kto?
- Jak to kto? Heniek Kowalski. Niesamowity gosc, zawsze wszystko robil porzadnie i na czas. Potrzebowales pan taxowki akurat wtedy, kiedy bylem wolny i tedy przejezdzalem. Heniek taki fart to mial za kazdym razem.
- No nie przesadzajmy... czysty przypadek.
- Dla Henka nie istnialy "przypadki". On wszystko robil profesjonalnie i perfekt. Spokojnie moglby grac w tenisa albo w golfa z zawodowcami. Moglby tez bez wysilku, jako gwiazda programu, spiewac w operze albo tanczyc w balecie.
- Hmm... to musial byc wybitnie uzdolniony czlowiek!
- Zebys pan wiedzial! Mial niesamowita pamiec, pamietal daty urodzin i imienin wszystkich czlonkow swojej rodziny i wszystkie rodzinne rocznice. Wiedzial wszystko o winach, no wiesz pan, ktore winko do jakiego dania, i w jakim kieliszku. W domu umial wszystko naprawic sam, lodowke, telewizor. Panie, nie to co ja, jak wymienialem bezpiecznik to na calej ulicy bylo zaciemnienie.
- Mmm... jakos nie moge skojarzyc tak wybitnej osoby...
- No, ja tez nigdy go nie spotkalem.
- Jak to? To skad pan tyle o nim wie?!
- Ozenilem sie z wdowa po nim...

Zbyt mało głosów
Dodany: 2014-09-14T23:43:35.000+02:00 przez: natalia

Ruski teart

Rosjanin przychodzi do teatru z piwem i rybą. Siada, patrzy, a tu dookoła tyle ludzi... Pić jakoś tak niewygodnie i piwa nawet nie ma jak otworzyć.
Nagle sąsiad z prawej do niego:
- Pan pierwszy raz w teatrze?
Ruski:
- No.
Sąsiad:
- Piwo o podłokietnik Pan otworzy.
Gostek tak zrobił i pije z uśmiechem, ale potem myśli sobie co by z tą rybą zrobić. I tu sąsiad z lewej do niego:
- Pan pierwszy raz w teatrze?
Ruski:
- No.
Sąsiad:
- Ma Pan program przedstawienia przecie - ryba niech se Pan na nim położy i już.
Gostek siedzi, piwo pije i rybę wpieprza, ale tak coś go pęcherz uwiera a wyjść niewygodnie jakoś niby w pierwszym rzędzie... Ale tu sąsiad z tyłu do niego:
- Pan pierwszy raz w teatrze?.
Ruski:
- No.
Sąsiad:
- Przecież my na balkonie jesteśmy, wiec wstań se pan i lej na parter.
Gostek wstał i leje. No ale tam w dole podnosi się łysy na którego głowę się odlewał i krzyczy do niego:
- Pan pierwszy raz w teatrze czy jak?
Ruski:
- No.
Łysy:
- No, to nie lej Pan w jedno miejsce, co?

Zbyt mało głosów
Dodany: 2014-09-14T15:43:35.000+02:00 przez: beatka

Co byś bezemnie zrobił?

- I co ty byś beze mnie zrobił, Mariusz? - spytała żona.
"Pił, palił, bzykał kogo chciał, jeździł gdzie bądź, kupował sobie wszystko" - myślał mąż, głośno odpowiadając:
- Kochanie, na pewno umarłbym z nudów...

Zbyt mało głosów
Dodany: 2014-09-14T04:43:35.000+02:00 przez: beatka

tesco

- Kiedy powstało Tesco w Świebodzinie?
- 5 lat przed Chrystusem

Zbyt mało głosów
Dodany: 2014-09-12T10:20:41.000+02:00 przez: zenek

pępek

Jak znaleźć pępek u kobiety?
Namacaj na plecach kręgosłup. Prowadź palcem wzdłuż niego w dół.
Pępek to będzie trzecie "plop" z kolei...

Zbyt mało głosów
Dodany: 2014-09-12T09:20:40.000+02:00 przez: joker

Czytaj dalej »

Najlepsze dowcipy

Prezent na świeta

Wigilię spędziłem na chirurgii urazowej. Nawet fajnie było. Tylko pierogów nie pojadłem, ale barszcz przez słomkę był zacnościowy. A wszystko przez te prezenty pod choinkę. Siedzę sobie, czytam gazetę, a żona, jak każda kobieta, gdy czyta się gazetę, znowu zadaje pytanie:

- Co mi kupisz pod choinkę?

- Świeczkę zapachową - odpowiedziałem zgodnie z prawdą, przeglądając właśnie kolumnę ze sportem.

- Aha... A co ty byś chciał? - żona drążyła temat.

- Ciebie, zapakowaną tylko w kokardę - odpowiedziałem na odczepnego, bo w sumie, czego ja mógłbym od niej chcieć... Chyba tylko tego, żeby znowu mi nie zaczęła jęczeć nad głową.

- No wiesz!? Prezenty powinny być podobnej wartości - burknęła obruszona.

- To dorzuć jeszcze dwie dychy.

No i film mi się urwał, ale święta naprawdę były fajne. W końcu raz miałem święty spokój.

Ocena: 4.18
Dodany: 2012-10-23T19:53:18.000+02:00 przez: jozin z bazin

jak się pozbyć kota

14:49:06 | Facet chce się bozbyć kota wywozi go 4 ulice dalej .Przychodzi do domu a kot siedzi na wersalce . Wywozi go
14:49:06 | dalej . Ale kot znowu wrócił ! Facet wywiózł go za miasto . Po chwili dzwoni do domu do żony i mówi :
14:49:06 | -Jest z tobą kot
14:49:06 | na to żona
14:49:06 | -Jest , a co ?
14:49:06 | -Daj go do telefonu bo się zgubiłem

Ocena: 4.12
Dodany: 2010-07-05T14:52:08.000+02:00 przez: kociarz

Szczęściarz

Kumpel do kumpla:

- Wygrałem milion złotych w totka!

- Gratulacje! A co na to twoja żona?

- Odebrało jej mowę!

- Zazdroszczę ci. Tyle szczęścia na raz...

Ocena: 4.08
Dodany: 2012-11-24T02:09:16.000+01:00 przez: natalia

Sprawozdanie przedwyborcze

- Panie Premierze, jest problem. Według sondażu Polakom żyje się dobrze i są bardzo zadowoleni...
- To świetnie! A problem?
- Sondaż przeprowadzono w Wielkiej Brytanii...

Ocena: 4.06
Dodany: 2011-09-22T12:17:49.000+02:00 przez: DevilaN

Doktoranci

Doktorant, doktor i profesor psychologii złapali złotą rybkę, która obiecała spełnić po jednym ich życzeniu w zamian za wolność. Doktorant: - Chcę być na Bahama i jeździć superszybką łodzią z fantastyczną dziewczyną bez stanika. Puff! Zniknął. Doktor: - Chcę być na Hawajach otoczony tancerkami hula. Puff! Zniknął. Profesor: - Ci dwaj mają być w laboratorium po lunchu...

Ocena: 4.00
Dodany: 2007-07-07T19:51:24.000+02:00 przez: bv

Czytaj dalej »