Czapajew i palstelina
Siedzi Czapajew i gniecie coś w ręce. Podchodzi tow. pułkownik
-Tawariszcz pałkownik uznajcie eto gówno czy plastelina.
Pułkownik wziął, poginiutł, powąchał, jeszcze raz pogniutł, powąchał, pomyślał.
- No chyba gówno
- No tak - bo skąd u mnie w dupie plastelina.
Ocena: 3.82
(11 głosów)
Dodany: 2010-05-25 10:23:36
przez: leter

RSS