Osiem Pięćdziesiąt

Fąfara i Kubal zostali przyjęci do Straży Miejskiej w Katowicach. Właśnie jadą na swój pierwszy patrol. Są bardzo zdenerwowani -- wiadomo , pierwszy dzień w pracy.
Z tego wszystkiego Kubala rozbolał żołądek. Mówi do Fąfary:
-- Zatrzymaj samochód , muszę na chwilę iść w krzaki.
Zatrzymali się , wyszedł. Po chwili pechowy Kubal znowu krzyczy do Fąfary:
-- Rzuć mi bloczek z mandatami , nie mam się czym podetrzeć!!
-- Czyś ty zwariował ; weź 10 złotych i sobie podetrzyj!!
Po chwili Kubal wychodzi z krzaków ale jest jakoś tak dziwnie upaprany.
-- A ty coś taki umazany??
-- Miałem tylko OSIEM PIĘĆDZIESIĄT!!

Ocena: 4.24 (74 głosów)
Dodany: 2008-02-07 20:54:59 przez: Jożin z bażin