Najlepsze dowcipy:

Prysznic

Fąfara i Kubal jak zwykle szwendali się po dworcu w Katowicach. Dwie zakonnice próbowały ich wyminąć z wyraźnym obrzydzeniem :
--- Widzisz tych dwóch?; oni chyba nigdy w życiu nie widzieli prysznica!
Kiedy zakonnice już poszły Fąfara pyta Kubala:
--- Słuchaj , co to właściwie jest ten prysznic?
--- Nie wiem , ja jestem niewierzacy!

Ocena: 4.21 (101 głosów)
Dodany: 2009-03-27 06:53:21 przez: Jan Semendrink

Kura

Kazik od zawsze robił to co lubił : calowal żonę, wślizgiwal się do wyrka i od razu zasypiał.
Pewnego dnia obudził się obok podstarzalego faceta
ubranego w bialy szlafrok.
- "Co ty do kurwy nędzy robisz w moim łóżku?
...I kim do cholery jestes?"- zapytal facet.
"To nie jest twoja sypialnia.
Jestem Sw. Piotr i jestes w niebie" - dodał.
"Że co Twierdzisz, że jestem martwy? Nie chce umierac, jestem na to jeszcze za młody!
Chcę natychmiast wrócic na Ziemie!"
- "To nie takie proste"- odpowiedzial swięty.
"Mozesz wrócic jako kura, albo jako pies.
Wybór nalezy do ciebie"
Kazio pomyslal przez chwile i doszedl do wniosku, że bycie psem jest
stanowczo za bardzo męczące, a życie kury wydaje się być miłe i relaksujące.
Biegnie po zagrodzie z kogutem nie moze być złe. "Chcę
powrócic jako kura" - odpowiedzial.
W kilka sekund pózniej znalazl sie w skórze
całkiem przyzwoicie upierzonej kury. Nagle jednak poczul, ze jego kuper zaraz eksploduje.
Wtedy podszedl do niego kogut.
"Hey! To pewnie ty jestes ta nowa kura,
o której mówil mi Sw. Piotr"- powiedzial kogut
Jak ci sie podoba bycie kurą?
"No jest ok, ale mam to dziwne uczucie, że mi kuper zaraz eksploduje"
"Ooo, no tak.
To znaczy, że musisz zniesc jajko"- powiedzial kogut "
Jak mam to zrobic?"
"Gdaknij dwa razy i zaprzyj sie jak najmocniej
potrafisz".
Kazio zagdakal i zaparl sie jak najmocniej potrafil.
Nagle "chlus" i jajko bylo juz na ziemi. "Lol to bylo zajebiste"
powiedzial Kazik.
Zagdakal jeszcze raz, zaparl sie i wypadlo z niego kolejne jajo.
Za trzecim razem, gdy zagdakal uslyszal krzyk swojej zony :
"Kazik, co ty, ku*wa robisz! Obudź się! Zas*ałeś całe łóżko."

Ocena: 4.20 (49 głosów)
Dodany: 2010-09-24 17:03:07 przez: kazik

Balet

Fąfara i Kubal dostali z kopalni darmowe bilety na "Jezioro łabędzie".
Dostali , to i poszli , ale ledwie przedstawienie się zaczęło Kubal od razu zasnął. Rozbudził się w połowie przedstawienia i zdezorientowany pyta Fąfarę:
--- Co się dzieje , dlaczego jest tak cicho?
--- Ty nawet nie wiesz jacy to kulturalni ludzie - szepcze do niego Fąfara - jak tylko zasnąłeś od razu zaczęli chodzić na palcach.

Ocena: 4.20 (147 głosów)
Dodany: 2010-09-20 10:20:05 przez: Shkembi

Małżeństwo

Jedzie polskie małżenstwo angielskim pociągiem. Na przeciwko siedzi zasłonięty gazetą zaczytany Anglik. Mąż nagle sięga po kanapkę, bo zglodniał, ale trąca go żona i mówi:
- To niekulturalnie tak. Moze zapytaj go, czy chce też kanapkę.
Mąż zapukał w kolano Anglika. Ten wychyla się zza gazety...
- A sandwich? - pyta maż.
- No, thanks - mówi Anglik.
Mąż zjadł kanapkę, chce popić herbatą, ale żona znowu mówi do
niego:
- Słuchaj, jest piąta. Oni maja teraz czas na herbatę, może go
poczęstujemy?
Dobra. Mąż znowu zaczepia Anglika:
- A cup of tea?
- No thanks - odmawia Anglik.
Żona jednak kombinuje dalej:
- Ja wiem. My się nie przedstawiliśmy, to bardzo niekulturalne.
Mąż westchnął, ale znów zaczepia Anglika. Ten wychyla sie zza
gazety... Mąż zaczyna przedstawiać żone:
My wife...
No thanks - przerywa mu Anglik.

Ocena: 4.19 (31 głosów)
Dodany: 2009-10-15 21:16:59 przez: Lola45

A jak może?

Kubal z żoną siedzieli na werandzie. Wieczór był ciepły i cichy... I wtedy Kubal rzucił propozycję:
-- Słuchaj , a może byśmy się napili jakiegoś winka?
Żona , która już niewiele się spodziewała po swoim mężu przyjęła tę propozycję z ochotą i .. pewną nadzieją. Kubal zszedł do piwnicy i przyniósł jakąś zakurzona butelkę. Otarł ja trochę z kurzu i wtedy pojawił się napis KONJAK.
-- Koniak? - może być i koniak!
Po trochu wypili całą butelkę i wtedy spełniły się nadzieje żony Kubala.
-- Słuchaj , a może teraz byśmy się trochę pokochali?
Kochali się przez godzinę , potem drugą i trzecią , potem całą noc , całą dobę , potem druga i trzecią.
W końcu żona spytała Kubala:
-- Słuchaj , co właściwie było w tej butelce?
Kubal odnalazł pusta butelkę , dokładnie wytarł ją z kurzu i wtedy pojawił się napis:
KOŃ JAK NIE MOŻE WTEDY DAĆ ŁYŻKĘ NA WIADRO...

Ocena: 4.18 (83 głosów)
Dodany: 2011-03-02 15:38:29 przez: Asgeir

Osiem Pięćdziesiąt

Fąfara i Kubal zostali przyjęci do Straży Miejskiej w Katowicach. Właśnie jadą na swój pierwszy patrol. Są bardzo zdenerwowani -- wiadomo , pierwszy dzień w pracy.
Z tego wszystkiego Kubala rozbolał żołądek. Mówi do Fąfary:
-- Zatrzymaj samochód , muszę na chwilę iść w krzaki.
Zatrzymali się , wyszedł. Po chwili pechowy Kubal znowu krzyczy do Fąfary:
-- Rzuć mi bloczek z mandatami , nie mam się czym podetrzeć!!
-- Czyś ty zwariował ; weź 10 złotych i sobie podetrzyj!!
Po chwili Kubal wychodzi z krzaków ale jest jakoś tak dziwnie upaprany.
-- A ty coś taki umazany??
-- Miałem tylko OSIEM PIĘĆDZIESIĄT!!

Ocena: 4.18 (68 głosów)
Dodany: 2008-02-07 20:54:59 przez: Jożin z bażin

Czy odnajdą się....?

Fąfara i Kubal szli przez las. Kubala męczył pełny żołądek aż w końcu zatrzymał się w krzakach za potrzebą. Kiedy sprawa sie przedłużała zniecierpliwiony Fąfara napisał na ścieżce:
-- Pośpiesz się , dogoń mnie.
I poszedł dalej. Kubal dopisał pod spodem:
-- A ty na mnie zaczekaj!

Ocena: 4.17 (58 głosów)
Dodany: 2008-12-08 16:21:59 przez: Sprungli

Tytuł

Szedł raz Kubal przez Piaseczno Warszawską ulicą i nagle zawołała do niego jakaś staruszka:
-- Panie radny , niech mi Pan pomoże!
-- Proszę pani , proszę nie mówić do mnie " panie radny" , ja już od dwóch lat nie jestem radnym po tym jak mnie odwołali za łapówki.
-- Panie radny , Pan nawet nie wie jak taki tytuł przyrasta do człowieka -- ja już PIĘĆDZIESIĄT lat pod latarnię nie chodzę a jeszcze do tej pory mnie kurwą nazywają ....

Ocena: 4.17 (95 głosów)
Dodany: 2010-09-28 18:08:39 przez: taavi

smacznego!

Fąfara wybrał się w odwiedziny do sąsiada:
-- Dzień dobry panie Kubal ,można wiedzieć czego pan tak szuka w tym szambie?
-- Aaa.. bo mi marynarka wpadła!
-- Nie szkoda to czasu -- przecież nie będzie jej pan zakładał?
-- Oczywiście że nie ,ale w kieszeni miałem kanapki....

Ocena: 4.16 (255 głosów)
Dodany: 2010-06-08 15:07:06 przez: Vilfred

Młody nauczyciel i stary ...

Młody nauczyciel i stary idą razem na lekcję. Młody - stosy kserówek, teka wypchana książkami, dziennik w zębach. Stary idzie na luzaka, niesie tylko klucz od sali.
Młody mówi z podziwem:
- No no, po tylu latach pracy, to pan ma to wszystko w głowie?
- Nie synu, w dupie...

Ocena: 4.15 (46 głosów)
Dodany: 2002-06-14 05:21:52 przez: Funny Boy