Najlepsze dowcipy:
Czapajew, Pietka i Anka c...
Czapajew, Pietka i Anka czołgają się do okopu ,,białych".
- Ech, Anka, ty chyba w cywilu baletnicą byłaś, takie masz ładne nogi - mruczy Pietka z podziwem w kierunku pełznącej przed nim dziewczyny.
- A ty Pietka - szepce zamykający zwiad Czapajew - chyba byłeś w cywilu traktorem! Taką bruzdę zostawiasz.
Egzamin
Fąfara i Kubal postanowili zapisać sie na studia wieczorowe. Niestety , zgłosiło się bardzo wielu chętnych i zrobili egzamin. Po egzaminie Fąfara pyta Kubala:
-- No i jak ci poszło?
-- Nie najlepiej , oddałem czystą kartkę.
-- To tak samo jak ja.
-- To niedobrze , jeszcze pomyslą że od siebie ściągaliśmy....
Molestowanie
Damulce pracującej w biurze współpracownik powiedział,
że jej włosy ładnie pachną. Ta natychmiast idzie na skargę
do szefa, że jest molestowana seksualnie.
- Dlaczego?! pyta szef.
- On powiedział, że moje włosy ładnie pachną.
- Nie pomyślała pani, że to komplement?
- Normalnie bym tak pomyślała, ale on jest karłem...
Egzamin
Profesor egzaminuje blondynkę. Kiedy na kolejne pytanie nie otrzymuje żadnej odpowiedzi zaczyna przeglądać jej indeks:
--- Widzę że z innych egzaminów też ma pani same niedostateczne. Jaki jest właściwie pani ulubiony przedmiot??
--- WIBRATOR !!
Sprzedawca
11:37 | > Wielki, ogromny, wielopiętrowy supermarket, w którym kupicie wszystko. Szef
11:37 | > przyjmuje do pracy nowego sprzedawcę, dając mu jeden dzień okresu próbnego
11:37 | > żeby go przetestować. Po zamknięciu wzywa szef nowego sprzedawcę do biura:
11:37 | > - No to ile dziś zrobił pan transakcji? - pyta sprzedawcę.
11:37 | > - Jedną, szefie.
11:37 | > - Co? Jedną?! Nasi sprzedawcy mają średnio od sześćdziesięciu do
11:37 | > siedemdziesięciu transakcji w ciągu dnia! Co pan robił przez cały dzień? A
11:37 | > właściwie to ile pan utargował?
11:37 | > - Trzysta osiemdziesiąt tysięcy dolarów.
11:37 | > Szefa zatkało.
11:37 | > - Trzy... sta osiem... dziesiąt tysięcy? Na Boga, co pan sprzedał?!
11:37 | > - No, na początku sprzedałem mały haczyk na ryby...
11:37 | > - Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesiąt tysięcy?
11:37 | > - Potem przekonałem klienta żeby wziął jeszcze średni i duży haczyk.
11:37 | > Następnie przekonałem go, że powinien wziąć jeszcze żyłkę. Sprzedałem mu
11:37 | > trzy rodzaje: cienką, średnią i grubą. Wdaliśmy się w rozmowę. Spytałem
11:37 | > gdzie będzie łowić. Powiedział, że na Missouri, dwadzieścia mil na północ. W
11:37 | > związku z tym sprzedałem mu jeszcze porządną wiatrówkę, nieprzemakalne
11:37 | > spodnie i rybackie gumowce, ponieważ tam mocno wieje. Przekonałem go, że na
11:37 | > brzegu ryby nie biorą, no i tak poszliśmy wybrać łódź motorową. Spytałem go
11:37 | > jakie ma auto i wydusiłem z niego, że dość małe aby odwieźć łódź, w związku
11:37 | > z czym sprzedałem mu przyczepę.
11:37 | > - I wszystko to sprzedał pan człowiekowi, który przyszedł sobie kupić jeden,
11:37 | > jedyny haczyk na ryby?!
11:37 | > - Nieee. On przyszedł z zamiarem kupienia podpasek dla swojej żony.
11:37 | > Zaproponowałem mu, że skoro w weekend nici z seksu to może pojechałby
11:37 | > przynajmniej na ryby...
Ja też bym wolał!!
Fąfara i Kubal siedzieli razem w pokoju i nagle Kubal wypuścił wiatry.Znany kawalarz Fąfara uśmiechnął się szeroko...
Kubal spojrzał na niego groźnie:
-- Wolałbym , żeby to się nie rozeszło!!!
-- A ja bym wolał , żeby jednak się rozeszło...
Szczyt ciemnoty...
Szczyt ciemnoty: Zapalić jedną zapałkę, a potem drugą, aby zobaczyć, czy ta pierwsza się pali.
Jedzie Jasiu i Małgos...
Jedzie Jasiu i Małgosia pociągiem. Małgosia była senna więc kazała Jasiowi obudzić ją gdy mijać będą coś ciekawego... Jasiu zauważa miejscowość Dupka i pogrzeb który tam szedł. Budzi Małgosie "Małgośka pogrzeb w Dupce!!!" Sam sobie pogrzeb!
Podczas jednego z wyk...
Podczas jednego z wykładów na jednym z wydziałów PW odbywał się remont rur doprowadzających wodę do kranu przy katedrze, a wewnątrz tego wielkiego stołu siedziało właśnie dwóch robotników, przeprowadzających remont. Jednocześnie jeden z wykładowców prowadził właśnie wykład (dokładnie nie wiem na jaki temat). Wykładowca wyprowadzał skomplikowany wzór, kiedy nagle usłyszał:
Co ty do k***y nędzy robisz (Oczywiście powiedział to jeden robotnik do drugiego).
Wykładowca speszony odszedł od katedry na znaczną odległość, spojrzał na tablicę i stwierdził:
Nie, wszystko jest w porządku.
golff
Dwóch facetów gra w golfa, chcą szybko rozegrać partię, ale przed nimi grają dwie początkujące kobiety, którym bardzo wolno idzie gra. Jeden mówi do drugiego:
- Idź do nich i zapytaj się, czy możemy je wyprzedzić?
Drugi idzie, dochodzi do połowy, zatrzymuje się i szybko wraca. Pierwszy pyta:
- Co się stało?
- Słuchaj, ty musisz iść, bo jedna z nich to moja żona, a druga to moja kochanka! Nie mogę się z nimi równocześnie zobaczyć!
- Ok, rozumiem, jasne.
Pierwszy podszedł do połowy, zatrzymał się i też wraca. Drugi pyta go:
- No, co jest?
- Jaki ten świat mały!




RSS