Dowcipy

Najnowsze dowcipy:

Rutyna

- W nocy Kowalski wraca pijany do domu. Żona śpi. W sypialni jest zupełnie ciemno. Kowalski przez chwilę obija się o meble, aż w końcu zdenerwowany woła:
- Ty! Zocha! Zacznij narzekać, bo nie mogę znaleźć łóżka!

Zbyt mało głosów
Dodany: 2014-08-30T15:40:36.000+02:00 przez: beatka

Co ma na myśli?

- Poproszę piękny bukiet kwiatów dla pewnej uroczej damy.
- Ma pan coś konkretnego na myśli? - pyta kwiaciarka.
- Tak. I dlatego potrzebne są te kwiaty...

Zbyt mało głosów
Dodany: 2014-08-28T02:25:02.000+02:00 przez: kasia

Znowu Stirlitz

Stirlitz zaatakował z nienacka. Znienacko bronił się tak jak umiał. A Umiał to też był nie lada zawodnik...

Zbyt mało głosów
Dodany: 2014-08-27T02:36:01.000+02:00 przez: zenek

Na spacer do kina

W kinie:
- Dwa bilety...
- Hobbit?
- Nie, żona....

Zbyt mało głosów
Dodany: 2014-08-25T01:36:00.000+02:00 przez: joker

Nie sama

- Jak mogłeś porzucić żonę, zostawiając ją samą?! - przemawia ksiądz do sumienia spowiadającego się mężczyzny.
- Jak to samą? Zostawiłem ją z dziećmi...

Zbyt mało głosów
Dodany: 2014-08-24T22:36:01.000+02:00 przez: natalia

Kurki

Wchodzi kogut do łazienki, a tam zakręcone kurki.

Zbyt mało głosów
Dodany: 2014-08-24T09:36:01.000+02:00 przez: beatka

Śmiechu warte

Wczoraj śmialiśmy się z dziadkiem do utraty tchu. Dziadek wygrał.

Zbyt mało głosów
Dodany: 2014-08-24T09:36:01.000+02:00 przez: kasia

Uważaj czego sobie życzysz

- Kochanie, czy mógłbyś mnie zdradzić z inną kobietą?
- Mówisz, masz!

Zbyt mało głosów
Dodany: 2014-08-24T04:36:01.000+02:00 przez: jozin z bazin

Wiara

Był sobie kościół i był sobie bar po drugiej stronie ulicy. Proboszcz od dawna zabiegał o to, by bar zamknąć, lecz właścicielowi wciąż udawało się jakoś swój interes bez szkody dla zysku prowadzić. Ksiądz groził karą boską, wyklinał, przeklinał i wzywał wiernych do modlitwy, aby niewygodnego przedsiębiorcę z pomocą bożą usunąć. Bez efektu. Aż kiedyś przydarzyła się burza, pioruny waliły gdzie popadnie, a jeden rzeczywiście trafił w knajpkę, która niewiele myśląc wzięła się i spaliła do imentu. Właściciel także się nie zastanawiał, tylko wziął i z miejsca podał proboszcza do sądu, za to, iż to z jego przyczyny szkodę on sam jako człowiek interesu poniósł. Proboszcz oczywiście zaprzeczył: "To jakiś absurd!", a po jego stronie opowiedziała się większość wiernych z parafii. Rzecz jasna wkrótce spotkali się wszyscy w sądzie. Na rozprawie sędzia rozłożył przed sobą akta, przewertował, potoczył wzrokiem po sali i powiedział:
- Nie wiem, co się tu, kurde, dzieje, ale z tego, co widzę w tych papierach, to mamy tu jednego szynkarza, który wierzy w potęgę sił boskich i setkę parafian wraz z księdzem, którzy temu stanowczo zaprzeczają...

Zbyt mało głosów
Dodany: 2014-08-17T02:13:12.000+02:00 przez: natalia

Informatyk

Obok siebie w autobusie stoją dwie osoby: Ona i On. Ona spojrzała, na niego, on na nią.
- Informatyk - pomyślała studentka.
- Studentka - pomyślał bezdomny.

Zbyt mało głosów
Dodany: 2014-08-08T02:13:12.000+02:00 przez: jozin z bazin

Losowy dowcip

Świnie też lubią poświntu...

Świnie też lubią poświntuszyć

Zbyt mało głosów
Dodany: 2004-03-28T23:04:12.000+02:00 przez: Beata