Dwóch filozofów przy obiedzie: - Po co jeść? I tak g...o z tego! - Z głodu jeszcze nikt się nie zesrał.
Do sklepu wchodzi blondynka i zwraca się do ekspedientki: - Poproszę episkopat. - Chyba epidiaskop? - Proszę pani, to ja podejmuję diecezje! - Chyba decyzje? - Niech pani się nie wymądrza! W szkole byłam prymasem!