W czasie wakacji jadę poszaleć do Paryża. Świntuch! Dlaczego, przecież jadę z żoną! Świntuch i idiota!
Przychodzi baba do lekarza. - Panie doktorze mam gwiżdżące piersi. - To niemożliwe. Niech pani zdejmie biustonosz. Baba zdjęła biustonosz, a piersi fiuuuu, gwizdnęły o podłogę!